I to już dobre; ale z moich marzeń
Silniejsze myślę na świat wywieść dziecię.
Skoro wieść gruchnie, że padła nieżywa
Na pierwsze słowo książęcych oskarżeń,
Wszyscy ją będą płakać i tłumaczyć:
Bo tak się dzieje, że skarb posiadany
Nie jest ceniony wedle swej wartości,
Ale zaledwo skarb ten utracimy,
Zaraz w nim wielkie odkrywamy cnoty,
Których by nasze nie dojrzały oczy,