Przebacz zabójcom, nocy bogini,

Kapłanki twej w życia wiośnie;

Patrz, na znak żalu w głuchej świątyni

Zawodzą treny żałośnie.

Ciemna nocy, na te groby

Rzuć swój czarny płaszcz żałoby

I płacz z nami na nasz los,

Aż się kamień znów odwali,

Wstaną ci, co w grobach spali,

Na potężny z nieba głos.