Pewno na ojca twego skoczył krowę,

Bo ryczysz wdzięcznie jak cielę marcowe.

Wchodzi Antonio i kobiety w maskach.

KLAUDIO

Jestem ci dłużny, ale się przybliża

Nowy rachunek. Którąż wziąć mam teraz?

ANTONIO

Tę, której rękę chętnie ci oddaję.

KLAUDIO

Jesteś więc moja. Droga, twarz mi odsłoń.