Ja? Wierzaj mi, nie znam go wcale.
BEATRYKS
Czy nigdy cię nie rozśmieszył?
BENEDYK
Powiedz mi, proszę, kto on jest?
BEATRYKS
To błazen książęcy; trefniś jak ołów ciężki; cała jego zdolność leży w wynajdywaniu niestworzonych potwarzy; tylko rozpustnicy podobają sobie44 w jego towarzystwie, a zaletą jego nie jego dowcip, lecz złośliwość, która się im naprzód podoba, potem ich gniewa; śmieją się naprzód, kijami okładają go potem. Ani wątpię, że jest w tej flocie, chciałabym, żeby mnie abordował.
BENEDYK
Jak się poznam z tym szlachcicem, powiem mu sąd twój o nim.