Wchodzi Beatryks.
BEATRYKS
Mimo mojej woli wysłano mnie, żeby was zawołać na obiad.
BENEDYK
Piękna Beatryks, dziękuję ci za twoją fatygę.
BEATRYKS
Nie więcej zadałam sobie fatygi, żeby na to podziękowanie zasłużyć, niż wy sobie zadajecie, żeby mi dziękować. Gdyby to było fatygą, nie byłabym przyszła.
BENEDYK
Więc znalazłaś przyjemność w swoim poselstwie?