Pośpiesz do sali, dobra Małgorzato,

Znajdziesz tam moją kuzynkę Beatryks,

Księcia i Klaudia toczących rozmowy;

Szepnij jej w ucho, że ja i Urszula

Mówimy o niej, chodząc po ogrodzie,

Jak wnosisz z tego, co mogłaś podsłuchać.

Radź, niech się z cicha wkradnie do altany,

Do której zajrzeć słońcu nie dozwala

Wiciokrzew słońca łaską wybujały,

Jak dworak, pańską nadęty dobrocią,