Nigdy lew w boju zapalczywszym nie był,

A nigdy cichszym jagniątko w pokoju,

Jak był ten młody, szlachetny ten książę.

Ty jesteś żywym jego wizerunkiem,

On tak wyglądał, gdy dnie twoje liczył.

Lecz gdy on marszczył brew, to na Francuzów,

Nie na przyjaciół; dłoń jego szlachetna

Swoim nabytkiem tylko szafowała,

Ale nie tknęła skarbów zgromadzonych

Zwycięską ręką naszego rodzica.