Ten chyba tylko, że się rozłączyłam

Z tak słodkim gościem, jak mój słodki Ryszard.

Lecz mimo tego, ciągle mi się zdaje,

Że smutek jakiś, jeszcze niepowity32,

Lecz w łonie matki fortuny dojrzały,

Zbliża się do mnie; cała moja dusza

Drży w swych głębinach, choć nie wie dlaczego.

Coś groźniejszego w boleściach ją nurza

Niż moje gorzkie z królem rozłączenie.

BUSHY