Jesteś mi ojcem, bo twarz mi jest twoja

Żywym obrazem starego Gandawy,

Ach, więc mój ojcze, czy zechcesz pozwolić,

Bym się jak żebrak po ziemi wałęsał,

By prawa moje, aby moje włości

Niesprawiedliwie, gwałtem mi wydarte

Dorobkiewiczów płaciły rozpustę?

Po com się rodził? Jeśli król, mój kuzyn,

Jest Anglii królem, kto śmiałby zaprzeczyć,

Że jestem księciem Lancastru dziedzicznym?