Śmierci twej pewna walijska załoga
Pierzchła do domu lub do twego wroga.
AUMERLE
Nie trać odwagi, królu; skąd ta bladość?
KRÓL RYSZARD
Krew, chwila temu, dwudziestu tysięcy
Żywym płonęła ogniem na mej twarzy;
Dziś pierzchli; zanim krwi mi wróci więcej,
Bladym być muszę jak trup śród cmentarzy.
Kto ginąć nie chce, niech do wroga śpieszy,