Lecz cicho! Widzę, wchodzą ogrodnicy;
W drzew się tych cieniu przed okiem ich skryjmy.
Wchodzi Ogrodnik z dwoma Ogrodniczkami.
Stawiam me wszystkie smutki przeciw szpilce,
Że o publicznej mówić będą sprawie.
Wszyscy tam radzą, gdzie się naród burzy,
A nieszczęśliwy znak nieszczęście wróży.
Oddalają się: Królowa i Damy.
OGRODNIK
Idź, te morele przywiąż dyndające,