Pyszny był swoim jeźdźcem, Bolingbroke’em?

Szkapa ten z ręki mej chleb zwykł był jadać,

Pysznił się, gdy go ręką tą klepałem.

I nie potknął się? I czemuż nie upadł

(Skoro upadek dumy zwykłym losem),

Nie złamał karku dumnego człowieka,

Co się odważył grzbiet jego przywłaszczyć?

Przebacz mi, koniu! Czemuż cię obwiniam?

Byłeś stworzony na człowieka służbę.

Nosić go musisz; ja koniem nie jestem,