By szorstkie dźwięki trąb przerażających,

Zgrzytania mieczów z cichych naszych dzielnic

Nie wystraszyły słodkiego pokoju,

A nam w krwi bratniej nie kazały broczyć,

Na wywołanie19 obu wskazujemy.

Kuzynie Hereford, ty, pod karą gardła,

Dopóki dziesięć żniw nas nie zbogaci20,

Tej pięknej ziemi nie możesz powitać.

Błądząc samotny po wygnania ścieżkach.

BOLINGBROKE