I nad własnego serca utrapieniem

Kazała czuwać. O luby Proteju,

Możnym jest władcą miłość i tak srogo

Mię udręczyła, iż wyznać ci muszę,

Że żadna boleść nie zrówna jej karom,

A jej poddaństwu żadna rozkosz w świecie.

Teraz, prócz o niej, innych rozmów nie znam

I mogę śniadać, jeść obiad, wieczerzać

I spać na samym tylko słowie: miłość.

PROTEJ