Lecz czyż wie Sylwia, że jestem wygnany?
PROTEJ
Wie i w ofierze, by wyrok przebłagać
(Gdyż nieodzowny190 — w pełnej stoi mocy),
Wylała morze roztopionych pereł,
Łzami przezwanych. Na klęczkach w pokorze
Zrosiła nimi srogie ojca stopy,
Tak w porę białe załamując ręce,
Jakby tam właśnie pobladły z boleści.
Lecz ni wzniesione ręce jej przezrocze191,