Każe mi pomnieć, jakim wiarołomstwem
Stargałem miłość Julii ślubowaną.
Lecz mimo wszystkich gwałtownych jej szyderstw,
A i najmniejsze grobem jest nadziei,
W miarę jej wzgardy ma miłość się wzmaga
I jak szczeniątko wciąż łasi się do niej.
Wchodzi Turio i muzykanci.
Otóż i Turio. Idźmyż pod jej okno
Zbudzić jej ucho muzyką wieczorną.