By wielbioną wszędzie była.

A jak piękna, tak i tkliwa,

Gdyż uroda siostrą cnoty.

Miłość w oczy jej przybywa,

By uleczyć się z ślepoty.

Uleczona, w nich spoczywa.

Więc w niej sławny wzór niewieści.

Sylwia wszystko ćmi swą chwałą.

Mdły świat w sobie nic nie mieści,

Co by z nią się równać śmiało.