O Eglamurze, wiem, żeś zacny człowiek,

Nie przecz, przysięgam, że to nie pochlebstwo,

Waleczny, mądry, czuły, wykształcony.

Wszak jesteś świadom, jak silnym uczuciem

Ku wygnanemu Walencjowi pałam,

I jak mię ojciec nagli w śluby z Turiem,

Pyszałkiem, którym ma dusza się brzydzi.

I ty znasz miłość. Słyszałam twe słowa,

Że ból ci żaden tak serca nie przeszył,

Jak gdy ci wierna umarła kochanka,