Na której grobie przysiągłeś bezżeństwo.

Otóż podążyć pragnę do Walencja,

Do Mantui, kędy231, jak słyszę, przebywa.

A że w tę stronę drogi niebezpieczne,

Żądam zacnego towarzystwa twego

I na twą wiarę i honor się zdaję.

Gniewem mię ojca nie strasz, Eglamurze,

Lecz zważ mą boleść, zważ boleść niewiasty,

Pomnij na słuszny powód mej ucieczki,

Gdyż przed bezbożnym chcę umknąć zamęściem232,