Gapiu, co wiecznie nabawiasz mię wstydu?
Lanca odchodzi.
W moją cię służbę wziąłem, Sebastianie,
Częścią, że brak mi, jak widzisz, pachołka,
Który by umiał roztropnie się sprawić,
Gdyż tamten gamoń niewart zaufania,
A główniej jeszcze, że twarz twa i układ239
Świadczą, iż wyższe, jeśli się nie mylę,
Masz wychowanie, prawość i zdolności.
Dla nich to, pomnij, przyjmuję cię w służbę.