LANCA
Gdzie tam, nie przyjęła. Oto go na powrót tu przyprowadziłem.
PROTEJ
Tyś więc jej tego ode mnie ofiarował?
LANCA
Tego panie, gdyż tamtą wiewiórkę skradli mi chłopcy hycla na rynku. Musiałem więc jej ofiarować własnego, a że on jest jakie dziesięć razy od twego większym, stąd też podarunek tym większy.
PROTEJ
Idź precz stąd sobie, ruszaj psa odszukać
Lub mi się więcej na oczy nie pokaż.
Precz, mówię. Czyliż na przekór mi stoisz,