Ty tę uwielbiasz, co nie dba o ciebie.
Szkoda, że miłość tak wiąże na opak.
Więc myśląc o tym, westchnąłem: Niestety!
PROTEJ
Razem z pierścieniem oddaj jej ten liścik.
Oto jej pokój. Powiedz jej, że proszę,
By mi przysłała portret obiecany.
A gdy to sprawisz, wróć do mej komnaty,
W której mię znajdziesz smutnym i samotnym.
Protej odchodzi.