Nawet miłości jakiej cesarzowej.

Wszystkie me dawne zapominam żale,

Znoszę spór wszelki, na dwór cię przyzywam.

W miarę twych zasług żądaj stanowiska,

A ja w te słowa podpiszę: Walencjo,

Tyś zacny młodzian, z szlachetnego rodu,

Więc weź twą Sylwię, boś na nią zasłużył.

WALENCJO

Dzięki ci, książę, spełniasz szczęście moje.

A teraz błagam, byś przez wzgląd na córkę