I wnet w pokorze rózgę ucałuje.
Jakżem stąd szorstko wygnała44 Lucettę,
Właśnie gdym chętnie mieć ją tu pragnęła!
W jakiż gniew srogi zmarszczyłam me czoło,
Gdy wewnątrz radość wiodła serce w uśmiech!
Teraz mą karą przyzwać znów Lucettę
I za grzech przeszły błagać przebaczenia.
Oho! Lucetto!
Lucetta powracając, upuszcza list.