Na koniu może? O szczęśliwy koniu,
Co Antoniusza niesiesz! Trzymajże się,
Rumaku! Wieszli232, kogo masz na grzbiecie?
Atlasa233, co połowę ziemi dźwiga,
Ludzkości hełm i ramię. — Mówi teraz
Lub szepce: »Gdzie mój wąż starego Nilu?« —
Bo tak mnie zowie. Otóż się i karmię
Przesłodkim jadem. Miałby myśleć o mnie,
Co poczerniałam od szczypiącej Feba234
Pieszczoty235, co mi czoło wiek poradlił?