Jakżeś niepodobny

Do Marka Antoniusza! Lecz, że odeń

Przychodzisz, on pozłocił ciebie swojej

Alchemii mocą238.

I jakże miewa się mój dzielny Marek?

ALEKSAS

W ostatniej chwili ucałował, droga

Królowo — był to z mnogich pocałunków

Ostatni — lśniącą perłę tę, a jego

Wyrazy w sercu moim są wyryte.