A ja swą chytrość zwrócę przeciw rybom

O czarnych płetwach. Będę im haczykiem

Przebijać paszcze zawalane mułem,

A w górę ciągnąc każdą, mieć ją będę

Za Antoniusza. »Aha!«, wołać będę,

»Już ja cię mam!«

CHARMIAN

Wesołe były czasy,

Gdyś zakładała się przy ryb połowie,

A jemu nurek twój przywiązał do haczyka