ANTONIUSZ
Uciekłem ci ja sam i nauczyłem
Wszelakich tchórzów, jak to się uchodzi
I plecy wrogom pokazuje. Idźcie,
O przyjaciele! Ja wybrałem drogę,
Na której mi nie trzeba was. Odejdźcie!
Mój skarb jest w porcie. Weźcie go. Och, patrzę
Z rumieńcem wstydu na to, com uczynił.
Me włosy nawet w wojnie są, bo siwe
Strofują ciemne za gwałtowność czynu,