Me zimne serce i niech go zatruje

U źródła, niechaj pierwsze ziarno mego

Dosięgnie karku, drugie Cezariona,

Aż po kolei łona mego płody

I wszyscy dzielni moi Egipcjanie,

Gdy już stopnieją burzy tej pociski,

Niepogrzebani będą leżeć, póki

Żarłoczne muchy i komary Nilu

Nie sprawią im pogrzebu!369

ANTONIUSZ