Podzielcie zgon i los jej. I cóż, dumne

Robaki? Jak smakuje krew książęca?

Spęczniały łotry. No, do swego gniazda!

Czy nie ma śladu, że tu ssały żmije?

Nie, wszystko czyste i bezpieczne. Dobrze,

Dobranoc, piękni chłopcy.

Zarówno słowa Bernarda, jak i cała sytuacja — z pominięciem żmij nilowych — przypominają opowiadanie Tyrrela o zamordowaniu bratanków Ryszarda III w dramacie historycznym Szekspira (IV, 3). Pierwsze zdanie rozstrzelone w druku jest reminiscencją — i to dość niewłaściwie zastosowaną — ze słynnego monologu tegoż Ryszarda w V, 3. Echa tegoż monologu dźwięczą i w początkowych zwrotach 4 sceny I aktu Cyrografu, gdzie Aleksander mówi — naturalnie bez świadków:

Lecz, Aleksandrze, twe sumienie nie jest

Sumieniem; jeśli jest sumieniem, jest to

Sumienie trędowate i skażone.