Wrzawa. Wchodzą Antoniusz, Skarus i wojsko w marszu.

ANTONIUSZ

Wrzuciliśmy ich do obozu. Niechaj

Pobiegnie naprzód ktoś i niech królowej

Oznajmi nasze czyny. Jutro, zanim

Popatrzy na nas słońce, wytoczymy

Krew, co nas dzisiaj ominęła. — Wszystkim

Dziękuję, bo żylaste macie dłonie,

A potykaliście się nie jak słudzy

Mej sprawy, ale jakby każdy taką,