O słońce! W popiół

Potężną sferę obróć, w której krążysz!

Niech mrok ogarnie zrąb wszechświata, zmianom

Podległy! Antoniuszu, Antoniuszu! —

Pomóżcie, Charmian, Iras! Pomagajcie

I wy na dole! Tu go wyciągnijmy!

ANTONIUSZ

Dość łkań! Antoniusz nie Cezara męstwu

Ulega, jego własne triumfuje

Nad sobą samym.