Niech Cezar czyni, co jest w jego mocy,

A ja śmiertelny dom ten zburzę. Nigdy,

Wiedz o tym, panie, ja z podwiązanymi

Skrzydłami na twojego władcy dworze

Nie będę służyć, ni swym skromnym wzrokiem

Tępa Oktawia mnie nie będzie karcić.

Czyż mają mnie podnosić, pokazując

Wrzeszczącej tłuszczy sądzącego Rzymu?

Niech raczej pierwszy lepszy rów w Egipcie

Przystojnym grobem będzie dla mnie! Raczej