A idźże, Iras! Teraz już, szlachetna
Charmiano moja, nie będziemy zwlekać.
A gdy tę służbę spełnisz, możesz sobie
Do dnia sądnego bawić się, jak zechcesz.
Koronę przynieś tu i wszystko inne.
Wychodzi Iras. Hałas za sceną.
Co tam za wrzawa?
Wchodzi żołnierz ze straży.
ŻOŁNIERZ
Jakiś wieśniak pragnie