Z Cezarowego szczęścia — szczęścia, jakie
Bogowie dają śmiertelnikom, aby to
Usprawiedliwić swą późniejszą srogość.
Już idę, mężu434! — niech mi teraz moja
Odwaga prawo da tak do cię mówić!
Powietrzem jestem i płomieniem. Resztę
Żywiołów435 moich podlejszemu życiu
Oddaję. Dobrze — jużeście skończyły?
Więc pójdźcie, weźcie z moich warg ostatnie
Gorące tchnienie. Dobra ma Charmiano,