Był pożądany, póki się nie zjawił,
A ten, którego porwał prąd odpływu,
Wprzód niekochany i niegodny tego,
Gdy go zabraknie, drogim wnet się staje.
Lud jest jak wodna lilia na strumieniu:
Włóczęga, krąży tu i tam, jak sługa
Za panem, za przypływem i odpływem,
Aż w ruchu tym zniszczeje.
POSŁANIEC
Wieści niosę,