O. Laurenty. Nieszczęsny trafie! ten list był tak ważny!
Niedoręczenie go może fatalne
Skutki sprowadzić. Biegnij, bracie Janie;
Postarajno się gdzie o drąg żelazny
I tu go przynieś.

Brat Jan. Natychmiast przyniosę.

(Wychodzi).

O. Laurenty. Muszę czemprędzej spieszyć do grobowca.
W ciągu trzech godzin Julia się przebudzi.
Gniewać się na mnie będzie, żem Romea
Nie uwiadomił o tem, co się stało;
Ale napiszę do niego raz jeszcze
I tu ją skryję do jego przybycia.
Biedny ty prochu: w grobie już za życia!

(Wychodzi).


SCENA III.

Cmentarz; na nim grobowiec rodziny Kapuletów.