(Wychodzi).
Julia. Idź z Bogiem, starcze; idź, ja tu zostanę.
Cóż to jest? Czara w zaciśniętej dłoni
Mego kochanka? Truciznę więc zażył!
O, skąpiec! Wypił wszystko; ani kropli
Nie pozostawił dla mnie! Przytknę usta
Do twych kochanych ust, może tam jeszcze
Znajdzie się jaka odrobina jadu,
Co mię zabije w upojeniu błogim. (Całuje go).
Twe usta ciepłe.
Dowódcz warty (za sceną). Gdzie to? pokaż, chłopcze.
Julia. Idą; czas kończyć. (Chwytając sztylet Romea).
Zbawczy puginale!
Tu twoja pochwa. (Przebija się). Tkwij w tym futerale.
(Pada na ciało Romea i umiera).
(Wchodzi warta z paziem Parysa).
Paź. Tu, tu, w tem miejscu, gdzie płonie pochodnia.
Dowódca. Ziemia zbroczona: obejdźcie w krąg cmentarz
I przytrzymajcie, kogo napotkacie.
(Wychodzi kilku ludzi z warty).
Smutny widoku! tu hrabia zabity,
Tu Julia we krwi pływa, jeszcze ciepła,
Tylko co zmarła: ona, co przed dwoma
Dniami w tym grobie była pochowana.
Idźcie powiedzieć o tem księciu; śpieszcie,
Wy do Montekich, wy do Kapuletów,
A wy odbądźcie przegląd w innej stronie.