Braciszku,
Zapóźniliśmy się; idę wypocząć.
(Wychodzą wszyscy, prócz Julii i Marty).
Julia. Czy nie wiesz, nianiu, kto jest ten pan?
Marta. Ten, tu?
To syn starego Tyberya.
Julia. A tamten,
Co właśnie ku drzwiom zmierza.
Marta. To podobno
Młody Petrycy.
Julia. A ów, tam na prawo,
Co nie chciał tańczyć?
Marta. Nie wiem.
Julia. Spytaj, proszę,
Jak się nazywa. Jeżeli żonaty,
Całun mię czeka zamiast ślubnej szaty.
Marta. Zwie się Romeo, jest z rodu Montekich,
Synem waszego największego wroga.