Julia. Jako obcego zawcześnie ujrzałam!
Jako lubego za późno poznałam!
Dziwny miłości traf się na mnie iści,
Że muszę kochać przedmiot nienawiści.
Marta. Co to jest? co to takiego?
Julia. To wiersze,
Których mię jeden tancerz dziś nauczył.
Marta. Pójdź spać, waćpanna.
Głos (za sceną). Julio!
Marta. Dalej! dalej!
Wołają panny i pusto już w sali.
(Wychodzą).
CHÓR
(Przekład J. Kasprowicza).