Samson (do Abrahama). Nie, mości panie; nie skrzywiłem
się na was, tyłko skrzywiłem się tak sobie.

Grzegorz (do Abrahama). Zaczepki waść szukasz?

Abraham. Zaczepki? nie.

Samson. Jeżeli jej szukasz, to jestem na waścine usługi.
Mój pan tak dobry, jak i wasz.

Abraham. Nie lepszy.

Samson. Niech i tak będzie.

(Benwolio ukazuje się w głębi).

Grzegorz (na stronie do Samsona). Powiedz: lepszy. Oto
nadchodzi jeden z krewnych mego pana.

Samson. Nieinaczej; powiedz: lepszy.

Abraham. Kłamiesz.