Wraca sierotka z robotą skończoną:

„Masz sobie, mamo, masz biały ręczniczek,

Tylko w mym sadku nie zrywaj różyczek,

I mojej Łyski nie bij nadaremno,

I nie po ludzku nie obchodź się ze mną!”

Macocha złośna sieroty nie kocha,

Zajrzała doli sierocie macocha.

Idzie dziewoja z podwójną robotą; —

Nie dawaj Łysce robotki, sieroto!

Twoja macocha, jak jastrząb ciekawie,