Bramin1 u kresu żywota2
Darmo gasnący promyk łowię
Jak w ciemnym lesie — znika życie...
Czyż nie powiecie mi, bogowie,
W co mnie po śmierci mej wcielicie?
Wprawdziem nie ulżył ludzkiej sosze3,
Ale szeptałem: ohm4! najczulej...
O wielki Brahmo5! Grzecznie proszę,
Przemień mnie w konia Kaliguli6!
Wielbiciel Słońca i Xiężyca