Bo dziś my przeszłość niezdarnym pustkowiem
A sami w pysze wielkimi się zowiem;
Prawda, że wielcy — żal, iż w słowiech145 tylko...
Ale odbiegłem mój rzeczy osnowy.
Po krótkiej dobie146 od owej przygody,
Świąteczną barwę przywdział gród zamkowy
I stary Kraków wyładniał jak młody.
Przyszło pociechy z nią wesela siła147,
Szczęście ze szczęściem biegło na wyścigi:
Bo też nie lada uroczystość była