Ona wróciła na stolicy łono.

Owoż, gdy natłok na zamku się gniecie,

Przyszły i cechu kotlarskiego posły,

I za płaszcz, którym okryła ich dziecię,

Nowy a piękny Jadwidze przyniosły.

Najstarszy z posłów i wiekiem, i zdaniem

Rzekł do królowej odwiecznym zwyczajem:

„Życzliwym sercem, choć prostym gadaniem,

Tobie, Królowo i Matko, cześć dajem.

Jako umiemy, parobkowie prości,