Toż szalony, na przegony16

Z wiatrami biegałem;

Dziś się sunę, jakbym trunę17

Wiódł z ojcowskiem ciałem.

Prawda, zima srogo trzyma

Aż — od Listopada;

Ziemia cała skamieniała,

Jak trup sina, blada.

Lecz... czyż przecie wszystko w świecie

Mróz tak ścina, suszy,