Długo tak żebrał — aż, starość nie radość,

Ciężka choroba dziadula przygniotła; —

Więc myśli sobie: „Pożyło się zadość87,

Śmierć za plecami — a na niebie miotła88,

To wojnę znaczy — i umierać pora!

Ciężki miecz, dziadu, już dzisiaj nie dla cię;

Dawniej młynkował jak przetak znachora,

Dziś — mówią: próżniak! i fora ze dwora!

Jak się pościelesz, tak wyśpisz, kamracie!”

„Ot śmierć na nosie — i bieda na karku: