Nie w smak to idzie zawistnej macosze:

Nęka sierotę jak wołu przy sosze104.

Biedaczka w pracy sił tera105 ostatki,

Niedługo może — i pójdzie do matki...

— „Porzuć, ladaco, przynosić te kwiecie:

Komu trza — znajdzie, przyniesie, uplecie.

Tobie — pędź krowy na łąkę zieloną,

Masz funt kądzieli, prząślnicę, wrzeciono,

Patrzaj na wieczór byś sprzędła, utkała,

I niech mi chusta jak śnieg będzie biała!”