Jarzmo2 naporządza;
W każdym łonie ogniem płonie
Jakaś nowa żądza.
Smutny stoję!... Serce moje,
Przecz3 nie bijesz głośniéj?
Czyż się w tobie, jakby w grobie,
Nigdy nie zawiośni?
Wspomnieć miło, co to było
Onegdajszej wiosny!
Człek był inny, tak dziecinny,