Jego szanowne miano nie słynie.

Raz, gdy wspomnieniem bójek, biesiadek,

Wieczne mu chmury z czoła zegnano,

Wesołym gestem przyzwał mnie dziadek,

Ja osiodłałem jego kolano,

A on mi prawił taki wypadek:

„Dawno to było, lepszymi laty —

Ciołek7 się rozsiadł na tronie Piasta,

A w starym Barze konfederaty,

A w kraju obcy żołdak się szasta.